FK Astana

Legia Warszawa

Wybrana koszulka

 

 

 

Następny mecz:

22.07    Legia Warszawa 1:1 Korona Kielce

19.07    Legia Warszawa 6:0 IFK Mariehamn

15.07    Górnik Zabrze 3:1 Legia Warszawa

12.07    IFK Mariehamn 0:3 Legia Warszawa

07.07    Legia Warszawa 1:1 (k. 3:4) Arka

04.06    Legia Warszawa 0:0 Lechia Gdańsk

28.05    Korona Kielce 0:1 Legia Warszawa

21.05    Jagiellonia Białystok 0:0 Legia

17.05    Legia Warszawa 2:0 Lech Poznań

14.05    Legia Warszawa 6:0 Nieciecza

07.05    Pogoń Szczecin 0:2 Legia Warszawa

30.04    Legia Warszawa 1:1 Wisła Kraków

22.04    Cracovia 1:2 Legia Warszawa

Poprzednie mecze:

26.07.2017 16:00, Astana Arena

Terminarz:

26.07 16:00    FK Astana - Legia Warszawa

29.07 18:00    Legia Warszawa - Sandecja

02.08 20:45    Legia Warszawa- FK Astana

05.08 20:30    Nieciecza - Legia Warszawa

11.08 20:30    Legia Warszawa - Piast Gliwice

19.08 20:30    Wisła Płock - Legia Warszawa  

26.08  --:--     Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 

Koszulki - sezon 1988/1989

Pod koniec lat 80. w Europie Zachodniej umieszczanie reklam na koszulkach drużyn piłkarskich było już normą. W Warszawie pomysł ten pojawił się dopiero w 1988 r. Mając w perspektywie potyczkę z wielką firmą – Bayernem Monachium – postanowiono  zorganizować nowe komplety strojów, a przy okazji zarobić trochę marek za umieszczenie na nich reklamy.

 

Za pojawieniem się pierwszej w historii Legii reklamy na koszulkach stał nie kto inny jak Andrzej Grajewski. Łódzki biznesmen pracował wówczas za naszą zachodnią granicą dla firmy Müllermilch. Był odpowiedzialny za marketing producenta produktów mlecznych, a nadchodzący mecz w Pucharze UEFA był idealną okazją do promocji jednego z wyrobów niemieckiej firmy. Kalinka Kefir, bo taki napis widniał na koszulkach legionistów, tak naprawdę był zsiadłym mlekiem, które w Zachodnich Niemczech sprzedawało się bardzo dobrze.

 

 

Na okazję meczów z wicemistrzem Niemiec przygotowano dwa komplety strojów. Pierwszą rzucającą się w oczy sprawą była kolorystyka – na tę okazję zrezygnowano z tradycyjnego połączenia bieli i czerni czy zieleni. Oba warianty koszulek były biało-czerwone. W pierwszym, rozegranym w Monachium meczu, legioniści wystąpili w koszulkach z charakterystycznym wykończeniem pod szyją ułożonym w zakładkę. Logo mlecznego produktu górowało nad niewielkich rozmiarów „eLką”. O krok dalej postanowiono pójść przygotowując stroje na spotkanie rewanżowe. Tym razem symbol Legii był jeszcze mniejszy i –  chyba jedyny raz w historii – na koszulkach umieszczono białą literę „L” w czerwonym kółeczku. W konsekwencji „eLka” była niemal niewidoczna, a reklama Kalinka Kefir – jak najbardziej. I chyba właśnie o taki efekt chodziło Grajewskiemu.

 

 

By legioniści mogli wybiec na boisko w koszulkach z Kalinką na piersi, menadżer z Łodzi musiał je wcześniej zatwierdzić w UEFA. Pomimo, że cała akcja była spontaniczna, udało się uzyskać akceptację ze Szwajcarii i tym samym koszulki piłkarzy Legii mogły posłużyć jako baner reklamowy. Co Grajewskiemu udało się w 1988 r., nie wyszło nieco ponad dwa lata później, kiedy próbował umieścić na strojach reklamę Müllermilch. Jak zakończyła się ta historia wszyscy doskonale pamiętamy – brak autoryzacji że strony UEFA i koszulki „przyozdobione” wielkimi białymi ekranami zasłaniającymi logotyp niemieckiej firmy.

 

 

Spotkanie z Bawarczykami nie przyniosło chluby legionistom nie tylko ze względu na kontrowersyjnego koszulkowego sponsora, ale również (a raczej przede wszystkim) z powodu wyniku, jakim zakończyła się konfrontacja z Bayernem. 10:4 – to rezultat bramkowy z dwumeczu przeciwko wicemistrzom Niemiec. Szczególnie dotkliwy był wynik rewanżowego spotkania z Warszawy, które zakończyło się wynikiem 3:7. Legia nigdy wcześniej (ani później) nie straciła w jednym meczu w europejskich pucharach aż siedmiu goli. Z drugiej jednak strony, trudno się dziwić takiemu wynikowi. W końcu innowacyjna technologia w postaci Commodore (reklama tej firmy widniała wtedy na koszulkach Bayernu) stanęła na przeciw zsiadłego mleka.

2017 - Legia.info.pl