Zobacz także:

7 lutego 2017 19:37

Autor: Piotr Zimnota

Korekta: megy

 

 

 

 

Od dłuższego czasu kibice warszawskiej Legii zadają sobie to pytanie. We wtorek wieczorem zostaną podjęte kluczowe decyzje odnośnie dalszego funkcjonowania naszego klubu. Jeśli Bogusław Leśnodorski wraz z Maciejem Wandzlem nie dojdą do porozumienia z Dariuszem Mioduskim w sprawie warunków licytacji „shoot-out” to klub pozostanie we właścicielskim pacie.

 

We wczorajszej Rzeczpospolitej ukazał się wywiad z Mioduskim, w którym współwłaściciel Legii dał do zrozumienia, że wyciąga rękę do Leśnodorskiego. Pytanie tylko czy ten, pozwoli sobie na odstrzelenie swojego przyjaciela – Wandzla. Moim zdaniem takie rozwiązanie byłoby najlepsze dla klubu. W końcu byliśmy świadkami, jak wyglądało funkcjonowanie klubu za kadencji tych dwóch panów. Jednak rozwiązanie obecnej sytuacji w sposób, jaki proponuje Mioduski,  jest moim skromnym zdaniem w 99% niemożliwe. Faktycznie można odnieść wrażenie, że przed pojawieniem się pana Wandzla, jako współwłaściciela Legii, wszystko było w jak najlepszym porządku. Oczywiście to moje wrażenie. A jak jest naprawdę? Wiedzą tylko zwaśnione strony. Szkoda tylko, że trzech dorosłych, przedsiębiorczych, poważnych panów nie potrafi się dogadać bez uczestnictwa mediów. Szkoda tym bardziej, że tracimy na tym my,  kibice. I przede wszystkim nasz klub.

 

Duża część kibiców podzieliła się na dwa obozy – Mioduskiego i Leśnodorskiego. Z przewagą na tego drugiego. Wandzel stojąc u boku Leśnodorskiego, ma z góry przypisywane zasługi prezesa, a na dobrą sprawę nic o jego działalności nie wiemy. Poza tym, że jest prezesem rady nadzorczej Ekstraklasy. Większość już zapomniała, że kilka lat wcześniej pan Wandzel chciał wykupić część udziałów Lecha Poznań. Nagle poczuł ogromną miłość do stołecznego klubu?

 

Moje zdanie jest takie - na pytanie, który z wymienionych ma pozostać przy sterach, Mioduski czy Leśnodorski, odpowiadam: najlepiej obaj. Byle bez Wandzla.

 

A jakie jest wasze zdanie? Czy objęcie klubu przez Mioduskiego to dla Legii początek równi pochyłej? Czy raczej gwarancja stabilizacji i pewność budowy akademii? Czy jednak Leśnodorski, który na przestrzeni ostatnich czterech lat pokazał nam, że nie jest gościem z przypadku?

 

Fot. Legia.com

Kto u steru?

Korona Kielce

28.05.2017 18:00, Kolporter Arena

Legia Warszawa

Następny mecz:

28.05 18:00    Korona Kielce - Legia Warszawa

04.06 18:00    Legia Warszawa - Lechia Gdańsk

21.05    Jagiellonia Białystok 0:0 Legia

17.05    Legia Warszawa 2:0 Lech Poznań

14.05    Legia Warszawa 6:0 Nieciecza

07.05    Pogoń Szczecin 0:2 Legia Warszawa

30.04    Legia Warszawa 1:1 Wisła Kraków

22.04    Cracovia 1:2 Legia Warszawa

17.04    Legia Warszawa 0:0 Korona Kielce

09.04    Lech Poznań 1:2 Legia Warszawa

01.04    Legia Warszawa 2:0 Pogoń Szczecin

19.03    Lechia Gdańsk 1:2 Legia Warszawa

12.03    Legia Warszawa 1:0 Wisła Kraków

03.03    Zagłębie Lubin 1:3 Legia Warszawa

26.02    Legia Warszawa 1:1 Nieciecza

23.02    AFC Ajax 1:0 Legia Warszawa

19.02    Legia Warszawa 1:3 Ruch Chorzów

16.02    Legia Warszawa 0:0 AFC Ajax

11.02    Arka Gdynia 0:1 Legia Warszawa

Poprzednie mecze:

Poprzednie mecze:

2017 - Legia.info.pl

©